Czytelnia

 


TTOUCH, czyli idealny sposób na rozwiązanie problemów Twojego pupila…

Pragnąc poszerzyć swoje dotychczasowe umiejętności behawiorystyczne , wzięłam udział w fantastycznym seminarium prowadzonym przez Sarah Fisher, behawiorystkę i instruktorkę metody Ttouch. Sarah prowadzi popularne programy o problemach zwierząt w brytyjskiej telewizji, jest autorką książek o psach i cudowną osobą, której leży na sercu dobro zwierząt szczególnie tych przebywających w schroniskach. Jak nas zapewniła w czasie seminarium, wszystkie psy i koty, które zakwalifikowała i poddała terapii metodą Ttouch, znalazły nowe domy bo z uznanych za agresywne i pozbawionych szans na adopcje  przekształciły się w spokojne i bardzo miłe zwierzęta.

Tellington Touch polega na wykonywaniu na ciele zwierzęcia kolistych ruchów samymi palcami i całymi dłońmi. Ich celem jest zwiększenie świadomości ciała oraz przekazanie psu nowych informacji i doświadczeń zmysłowych poprzez angażowanie receptorów czuciowych w układzie nerwowym. Ttouch wpływa też na pogłębienie więzi między psem a człowiekiem.

W metodzie tej wykorzystuje się niezauważaną przez wiele osób zależność między postawą ciała a zachowaniem. Oprócz dotyku/masażu w pracy z psem używa się także sprzętu (który ułatwia rozluźnianie mięśni, a co za tym idzie uspokaja zwierzę i zwiększa jego pewność siebie) oraz „pracę na ziemi”(określone ćwiczenia wykonywane na ziemi/podłodze) .

Tyle teorii, a teraz praktycznie:  w jakich sytuacjach może pomoc Ttouch?  Będąc dyplomantką COAPE lubię konkretnie wiedzieć, jak można przekuć stal na lemiesze, czyli innymi słowy do jakich przypadków można tę metodę wykorzystać. I oto  imponująca lista problemów, jakich nam przysparzają nasi milusińscy, a do których możemy stosować Ttouch:

 

  • Nadmierne szczekanie
  • Gryzienie przedmiotów
  • Ciągnięcie na smyczy
  • Skakanie na ludzi
  • Agresja
  • Silny strach
  • Nieśmiałość
  • Opór przed wizytą u groomera
  • Podekscytowanie i nerwowość
  • Choroba lokomocyjna
  • Problemy związane ze starzeniem się


Brzmi nieprawdopodobnie?? Przyznam się, że ja również byłam dość sceptycznie nastawiona do rzekomo „cudownych”  wyników tejże metody, no bo jak masowanie psa może wpłynąć np. na chorobę lokomocyjną ???

Już wyjaśniam:

choroba lokomocyjna jest często związana ze słabym zmysłem równowagi.  Niektóre psy z tego wyrastają, ale niektórym nigdy nie przechodzi…można jednak bardzo pomóc pupilowi aby zniósł podróż w miarę komfortowo. Stosuje się w tym celu gładzenie uszu (w specjalny sposób) oraz tzw.”owijkę” do ciała albo zwykłą koszulkę. Przed podróżą warto zastosować odpowiednio dobrany zestaw ćwiczeń ruchowych zwiększający zmysł równowagi…i w drogę !

Podczas seminarium wykonywaliśmy ćwiczenia na psach oraz na ….sobie samych aby poczuć na czym polega ten „specjalny dotyk” i jak pies to odczuwa. Bardzo to było przyjemne i warto było to zrobić, aby dzięki informacjom od osoby  masowanej wiedzieć, jaka siła nacisku jest odpowiednia. Oczywiście każde zwierzę w zależności od wrażliwości będzie odczuwać inaczej, o czym przekonałam się masując własnego psa. Myślałam, że jak jest to duży sznaucer, mogę sobie „poszarżować”…i jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że najbardziej odpowiadał mu najlżejszy dotyk tzw. lama…  Taki duży i taki wrażliwy !

Zachęcam wszystkich do zapoznania się z tą metoda terapii, jest bardzo przyjemna zarówno dla psa/kota jak i właściciela. Osoby zainteresowane przeprowadzeniem terapii na swoim pupilu zapraszam do kontaktu ze mną bezpośrednio

(email : renatagalazka@op.pl)  albo  via TOZ Milanówek.

Absolwentka kursu dla behawiorystów organizowanego przez brytyjskie Stowarzyszenie Behawiorystów i Trenerów COAPE - DipCabt Diploma w 2009 r, uczestniczka kursu prowadzonego przez Alexe Capra (Associazione Culturale Gentle Team) pt. Rehabilitacja Psów Agresywnych w 2011 r, miłośniczka i propagatorka metody Ttouch od 4 lutego 2012 r.
Od kilku lat pomaga zwierzętom (koty i psy) oraz ich właścicielom wspólnie pozbyć się kłopotów w ich codziennym funkcjonowaniu. Prywatnie jest zakochana w sznaucerach, przygarnia ze schronisk starsze psy właśnie tej rasy. Jest członkiem TOZ Milanówek ale mieszka w Nadarzynie. Ukończyła SGH Warszawa na kierunku ekonomiczno-społecznym, zawodowo pracuje jako logistyk.

                                                                                                                                                                     Renata Gałązka Skorek